Nie zapytałeś nigdy,
dlaczego tak się stało.
Może tak jest lepiej -
są pytania, na które nie znam odpowiedzi.
Nie szukam jej
choć wiem, że tak najłatwiej.
Po co pytać,
gdy nie chcę znać odpowiedzi?
I choć żyję w pewności,
że nigdy mnie nie pokochasz
nie umiem zwyciężyć nadziei
Wszak ona umiera ostatnia
Warszawa, 16.02.2012
czwartek, 16 lutego 2012
Dwa słowa, które chcę
usłyszeć od Ciebie
nigdy nie padną
Pomimo tysiąca rozmów
przegadanych godzin
spłowiałej klawiatury
Powietrze, którym wspólnie oddychamy
występuje rzadko
bo rzeczy piękne dziś
są coraz większą rzadkością
Jednak nie umiem
nie rozmawiać z Tobą
jesteś dla mnie ważny
choć bardziej już nie będziesz
Miliony słów
bez tych dwóch
to ciągle za mało
Ale może lepiej mieć coś
niż nie mieć nic?
Warszawa, 16.02.2012
usłyszeć od Ciebie
nigdy nie padną
Pomimo tysiąca rozmów
przegadanych godzin
spłowiałej klawiatury
Powietrze, którym wspólnie oddychamy
występuje rzadko
bo rzeczy piękne dziś
są coraz większą rzadkością
Jednak nie umiem
nie rozmawiać z Tobą
jesteś dla mnie ważny
choć bardziej już nie będziesz
Miliony słów
bez tych dwóch
to ciągle za mało
Ale może lepiej mieć coś
niż nie mieć nic?
Warszawa, 16.02.2012
niedziela, 30 października 2011
Gdybyś zapytał
poniedziałek, 10 października 2011
~~~
szukam swojego ja
każdego dnia, gdy patrzę w przyszłość
wertuję wspomnienia przeszłości
i wiem
że ode mnie zależy
jaki będzie finał moich marzeń
Choć świat dookoła
wciąż próbuje zmienić mnie
są marzenia, których nie wyrzeknę się!
Patrzę na chmury spowite w zachód słońca
i widzę cel za wieloma zakrętami
To że szukam drogi sprawia
że mimo błędów jestem bliżej celu
próbuję odkopać tajemnice przyszłości
ale serce odmawia współpracy
bo wie, że pora zbyt wczesna
Choć świat dookoła
wciąż próbuje zmienić mnie
są marzenia, których nie wyrzeknę się!
Zapatrzona w zachód słońca
szukam punktu zaczepienia
aby móc wyruszyć znów w drogę pełną błędów
Jednak wierzę mimo wszystko
w siłę swoich marzeń.
Tańczę w promieniach szczęścia i ulatuję
w przyszłość. Nawet jeśli zgubię drogę
to odkryję nowy szlak.
Choć świat dookoła
wciąż próbuje zmienić mnie
są marzenia, których nie wyrzeknę się!
Warszawa, 9.10.2011
poniedziałek, 4 lipca 2011
~~~
złapać słońce
w obiektywie
porwać z nieba
kawałek tęczy
schować do kieszeni
i odrywać po kawałku
jak gumę do żucia
dobre wspomnienia
chwil uniesień
zapakować w teczkę
zawiązać na sznurówkę
i wsunąć w dłoń
***
wyciągam je
gdy wokół ciemno
mogę się schować
za parawanem uczuć
zamknąć drzwi
otworzyć serce
rozsypać zdjęcia
i przeżyć jeszcze raz
to, co najpiękniejsze
***
wrzucam do torby
garść wspomnień
dorzucam uśmiech
szczyptę przyjaźni
listek miłości
i wiem że dojdę
dokąd powiedzie mnie droga
Wwa, 4/07/2011
w obiektywie
porwać z nieba
kawałek tęczy
schować do kieszeni
i odrywać po kawałku
jak gumę do żucia
dobre wspomnienia
chwil uniesień
zapakować w teczkę
zawiązać na sznurówkę
i wsunąć w dłoń
***
wyciągam je
gdy wokół ciemno
mogę się schować
za parawanem uczuć
zamknąć drzwi
otworzyć serce
rozsypać zdjęcia
i przeżyć jeszcze raz
to, co najpiękniejsze
***
wrzucam do torby
garść wspomnień
dorzucam uśmiech
szczyptę przyjaźni
listek miłości
i wiem że dojdę
dokąd powiedzie mnie droga
Wwa, 4/07/2011
*
możemy poczuć
pęd wszechświata
wiatr we włosach
nie mamy czasu
by patrzeć dookoła
żyjemy w iluzji
która każe nam biec
bezsilnie zginamy kolana
by szybciej dotrzeć do granicy
własnego świata
boimy się ją przekroczyć
bo to wymaga
wierności
rodzinie
przyjaciołom
Ojczyźnie
pracy
samym sobie
balansujemy
na wzór linoskoczka
na cienkiej nici
nazwanej szumnie rzeczywistością
i nie umiemy uwierzyć
w nasze człowieczeństwo
Wwa, 4/07/2011
pęd wszechświata
wiatr we włosach
nie mamy czasu
by patrzeć dookoła
żyjemy w iluzji
która każe nam biec
bezsilnie zginamy kolana
by szybciej dotrzeć do granicy
własnego świata
boimy się ją przekroczyć
bo to wymaga
wierności
rodzinie
przyjaciołom
Ojczyźnie
pracy
samym sobie
balansujemy
na wzór linoskoczka
na cienkiej nici
nazwanej szumnie rzeczywistością
i nie umiemy uwierzyć
w nasze człowieczeństwo
Wwa, 4/07/2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)
