niedziela, 20 marca 2011

***



miłość
została przez świat
odarta z miłości
pozostawiona sama sobie
pozbawiona imienia

patrzy ze smutkiem w oczach
jak jej nędzne podróbki
nazywamy miłością

jak krzyczymy
w obcym tłumie
słowa kocham cię
niegdyś zarezerwowane
dla tej jedynej osoby

widzi
jak bez współczucia
pozwalamy innym
płakać w samotności

jak łapiemy się za ręce
by przejść przez ulicę
i na zawsze o sobie zapomnieć

jak wymazujemy z pamięci
wytatuowane w niej imiona
co miały pozostać na zawsze

o ona
pomimo tego
wciąż ma nadzieję
że egoistyczny świat
zanurzy się w miłości

wierzy
i ufa
bo jest MIŁOŚCIĄ

Warszawa, 5.12.2010

poniedziałek, 14 lutego 2011



jest coś magicznego
w Krakowie nocą

pędzący pociąg
sunie po torach
a za oknami
jak w kalejdoskopie
przesuwają się obrazy

pełno tam
handlujących przekupek
pieśni muzyków
ulicznych grajków

jest też
milcząca twarz
żyda ze spalonej synagogi

stare czasy
kłaniają się nowym
czasem po bruku
przemknie rozpędzony rowerzysta
a nieśmiertelne riksze
stoją pod galerią handlową

a jednak
nad magią miasta
czuwa
roześmiany smok wawelski

i przelatując
pomiędzy wieżami
rozpościera skrzydła nad Sukiennicami
przysiada na ramieniu wieszcza
i szepcze mu do ucha
odwieczną pieśń o szczęściu
do rytmu końskich kopyt
echem rozchodzącego się po bruku

o magii świadczą milczeniem gwiazdy
połyskujące
nad najpiękniejszą stolicą Polski

Kraków - Łańcut 3.02.2011

środa, 12 stycznia 2011


takie ulotne
a wszyscy o nim marzą

ciągle mówią
jak je zdobyć
osiągnąć
ile wypić
a ile czasu spędzić z przyjaciółmi

jak się ustawić
odnieść sukces
zrobić karierę

a jeśliby spytać
czym jest szczęście
odpowiedzi tyle
ilu ludzi na świecie

nikt nie wie
jakie jest naprawdę...

szczęście

sobota, 20 listopada 2010


chciałabym
poczuć smak
twoich ust
spić z nich
nektar bogów
miłość

poczuć
twoją obecność
bliżej
niż w sercu

być
po prostu
obok ciebie
i nie pragnąć
niczego więcej

niż szczęścia

niedziela, 24 października 2010



Obijam się o ściany
zwątpienia
samotności

Wyciągam rękę
szukając twojej dłoni

Dotykam powietrza
i już pamiętam
jestem tutaj sama

Tkwię samotna
z nadzieją
przewieszoną przez ramię

Wsparta
na oparciu krzesła
zasypiam
bezgłośnie szepcząc twoje imię
nieświadomymi wargami

Warszawa, 24.10.2010

piątek, 22 października 2010


I choć Ciebie mi brak
to radę sobie dam
wystarczy iść do przodu
i szczęściu patrząc w oczy
wyzwać je

Na pojedynek gwiazd
i burzę jasnych chmur
Na tratwę do przyszłości
bezludnych ludzi pełną

Na spadające liście
słońce w koronach drzew
Opadłe motyle skrzydła
ostatni lata cień

Pomiędzy deszczu krople
tanecznym krokiem wejść
i ponad mgłę zakrzyknąć
Zatańczyć dzisiaj chcę!

Warszawa, 22.10.2010

piątek, 15 października 2010



utonąć w błękicie
twych oczu

poczuć drżenie serca
na myśl
o ich utracie

odbijają w sobie niebo
i tęczę mego istnienia

tysiąc kolorów życia
których nie odkryję bez ciebie

Samotnie opadam w przestrzeń
pochłaniają mnie
ruchome piaski
twego serca
co nigdy nie będzie moje

w twych oczach widzę
niebo
płyną po nim
białe obłoki

do ziemi twojej
która nigdy nie będzie moja

Warszawa, 15.10.2010